| devuskakiss | Дата: Пятница, Вчера, 17:29 | Сообщение # 1 |
Прикольная девчонка
Группа: Пользователи
Сообщений: 499
Награды: 0
Репутация: 0
Замечания: 0%
Статус: offline
| Przez całe życie radziliśmy sobie bez szklarni, sadziliśmy ogórki i pomidory w otwartym gruncie. Wydaje się, że rosną, ale w tym roku z powodu deszczu i chłodu połowa z nich zgniła. Zastanawiamy się nad zakupem szklarni, ale to kosztowna przyjemność. Czy ktoś policzył, czy jest to opłacalne przy zakupie tych samych pomidorów?
|
| |
| |
| Tamila_Solnechnaya | Дата: Пятница, Вчера, 20:44 | Сообщение # 2 |
Прикольная девчонка
Группа: Пользователи
Сообщений: 502
Награды: 0
Репутация: 0
Замечания: 0%
Статус: offline
| Autorze, bądźmy szczerzy – szklarnia to nie tylko kwestia zbiorów, ale także przyjemności: w maju mamy już własne warzywa, w czerwcu ogórki, a pomidory do października. Jeśli Twoja rodzina lubi świeże warzywa, to szklarnia jest opłacalna – jemy je cały czas, robimy przetwory, a za coś podobnego na targu zapłacilibyśmy około trzydziestu tysięcy. A tutaj kupiliśmy szklarnię za taką cenę i przez najbliższe piętnaście lat będziemy musieli kupować tylko nasiona.
|
| |
| |